Dywany sizalowe – czy warto w nie zainwestować?

Znane także jako dywany sznurkowe lub tkane na płasko, dywany sizalowe mają kilka charakterystycznych cech, widocznych już na pierwszy rzut oka. Co jednak kryje się pod oryginalną nazwą tego rodzaju okrycia podłogowego? Co odróżnia je od standardowych rozwiązań stosowanych w salonie? Sprawdź, z czego utkane się prawdziwe dywany sizalowe, jak się je tworzy oraz czy warto w nie zainwestować.

Jak wygląda dywan sizalowy?

Obecnie, dywan sizalowy jest dość potocznym określeniem charakterystycznych, tkanych na płasko, sznurkowych dywanów bez runa oraz pęczków. Prawdziwe dywany sizalowe otrzymały jednak swą nazwę od specjalnej, meksykańskiej odmiany agawy, z której są standardowo tkane. Ich tańsze odmiany, które często można spotkać w wielkopowierzchniowych sklepach sieciowych, mają w sobie także dodatek polipropylenu.

Naturalny sizal jest koloru słomkowego, jednak bardzo łatwo podlega barwieniu. Z tego względu, dywany z sizalu występują w całej gamie kolorów i odcieni, co znacznie ułatwia dopasowanie ich do aktualnej aranżacji wnętrza. Z uwagi zaś na brak runa i pęczków, mają oryginalny oraz przykuwający oko wygląd, na który z pewnością zwróci uwagę wielu gości. 

Dywan z sizalu – największe zalety

Zdecydowanie najbardziej istotną właściwością dywanów z sizalu jest ich długoletnia wytrzymałość i wyjątkowa odporność na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Cechą charakterystyczną sizalu jest również fakt, iż w bardzo małym stopniu chłonie on wilgoć, toteż sizalowe dywany często określa się jako „oddychające”.

Warto wiedzieć, że dywany utkane w całości z sizalu są stosunkowo drogie, a dodatek polipropylenu wcale nie zmniejsza w wyraźny sposób ich właściwości. Dywanów sizalowych często używa się zatem w szczególnie eksploatowanych pomieszczeniach, w których zwykle przebywa większość gości bądź domowników.